Atak terrorystów w Nigerii. Zamordowano 29 osób

Dodano:
Nigeryjska policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
W północno-wschodniej Nigerii uzbrojeni napastnicy zabili co najmniej 29 osób. Do ataku w wiosce Guyaku przyznała się islamska grupa terrorystyczna IS, poinformowały lokalne media 28 kwietnia.

Atak terrorystów potwierdził w mediach społecznościowych gubernator stanu Adamawa, Ahmadu Umaru Fintiri, po wizycie w tym rejonie.

Napastnicy wkroczyli do wioski w niedzielne popołudnie, gdy mieszkańcy zgromadzili się na boisku piłkarskim. Naoczni świadkowie zeznali, że strzelali bez ładu i składu do tłumu, a następnie podpalili budynki, miejsca kultu i motocykle. Na łamach internetowej platformy X, Fintiri nazwał atak „aktem tchórzostwa”. Podkreślił, że jest to afront wobec ludzkości i nie pozostanie bezkarny.

Terroryści wielokrotnie atakowali wioski w stanie Adamawa, graniczącym od wschodu z Kamerunem. W 2014 roku islamska grupa terrorystyczna Boko Haram przez kilka miesięcy kontrolowała północną część stanu, dopóki nie odepchnęła ich armia. Przemoc jest dziś również skutkiem działań uzbrojonych gangów, które wykorzystują niepewną sytuację. Najczęściej ofiarami są mieszkańcy wsi.

Kolejne porwania, ataki na świątynie i rosnąca niepewność mieszkańców północnej Nigerii pokazują skalę kryzysu bezpieczeństwa w kraju.

Nie ustają prześladowania chrześcijan

Kolejne porwania, ataki na świątynie i rosnąca niepewność mieszkańców północnej Nigerii pokazują skalę kryzysu bezpieczeństwa w kraju.

W Agwarze w lutym spalono kościół metodystyczny i zaatakowano posterunek policji, w innych regionach trwają działania zbrojne przeciwko ugrupowaniom dżihadystycznym. Katoliccy biskupi ostrzegają, że bez odpowiedzialności politycznej i wzmocnienia instytucji państwo nie wyjdzie z spirali przemocy.

Kilka tygodni temu uzbrojeni napastnicy zaatakowali miasto Agwara w stanie Niger, na zachodzie kraju. Po zastraszeniu mieszkańców otworzyli ogień do policjantów, a następnie spalili posterunek przy użyciu ładunków wybuchowych. Podpalono także siedzibę Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego. Budynek został niemal całkowicie zniszczony, jednak – według dostępnych informacji – nikt nie zginął. Policja potwierdziła porwanie co najmniej pięciu osób.


Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...